Zmora Facebook Fanpage

KLIKNIJ OBRAZEK!

15 grudnia 2012

Nowości

Coż, dawno był ostatni post..
Nadrabiamy. :)

Tutaj zdjęcia spacerowe, testowałam nową kartę do aparatu więc pocykałam takich jesiennoburych fotek. :) 




Jeszcze w listopadzie, gdy niestety liście już spadły z drzew wybrałam się na spacer, bo Zmo dawno nigdzie nie była i zdecydowanie dolegało jej niewybieganie.  Dawno też nie spacerowaliśmy nad Wartą. Po pracy nad zdjęciami obcych psów nawet nie wiecie jaka to radość cykać fotki Zmorze. ;) Mogę ją ustawić jak i gdzie chce, poprzestawiać łapy i wyczyniać cuda niewidy, a ona jest.. piękna! Tak, wiem, że to samozachwyt nad własnym psem ;)
Przy okazji na końcu spaceru trafiłyśmy na piękne pomarańczowo-żółte trawy, które idealnie współgrały z kolorem Zmorosierści. Fafel położony w nich.. zaczął zjadać dekoracje. :P



Dalej okazało się, że Zmora polubiła nie tylko mandarynki ale też pomelo! To mnie zdziwiło, o ile mandarynki są w miarę słodkie, to pomelo raczej nie.. Ale kto ją tam, babę, zrozumie :P 

A teraz już zimowe zdjęcia :D  Kilka portrecików jak zawsze, bo uwielbiam je robić, ukłon który zrobiła spontanicznie na śniegu, głupiominkowy portrecik i śnieżkożerca, a na końcu coś, co Zmora robić uwielbia! Noszenie zakupów to coś czego nauczyła się sama i uwielbia to robić. ;)





 9 grudnia byłyśmy w Lasku Marcelińskim spotkać się ze znajomymi: Karoliną z Mazy i Julią z Risą i Afrą. Zmora biegała niewiele, nie było Dory do wspólnego wariowania (bo to jeden z nielicznych psów, z którymi się bawi), za to potrafiła biegać z afganem (a raczej z chartami się nie dogaduje, ale może to kwestia wychowania Afry z inną rasą?). Z sześcioletnią Risą miałyśmy obie z Julią obawy, bo obie suki są dorosłe i mają swoje za uszami, więc mogło dochodzić do zgrzytów.. a tutaj obwąchały się i poszły każda w swoją stronę. Nawet jak raz pobiegły razem za piłką (gdzie Zmo zawsze burczy) to nie było ani pół zgryzu ;) Więc jestem dumna, że jak trzeba to umie się dogadać.



3 komentarze:

  1. Jak zawsze zdjęcia genialne, to dobrze że Zmora umie się dogadać kiedy trzeba, bo Anu to czasem nie wychodzi oraz nie wiem jak to będzie jak siostra kupi sobie buldoga francuskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia są cudowne!!!
    Fajnie,że Zmora potrafi dogadać się z innymi psiakami.Mój nie dogaduje się tylko z psami,które na niego się rzuciły i zaczęły warczeć.Jak na razie to 2 psy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia :)Fajnie,że masz okazje chodzić na spacery z koleżankami i z ich psami :)Wybierasz się w najbliższym czasie na wystawy ? My dajemy sobie spokój do wiosny :)
    Pozdrawiamy:Ewa i Goldi :)

    OdpowiedzUsuń