Zmora Facebook Fanpage

16 stycznia 2012

Filmik treningowy - 15 styczeń 2012

Zapraszam do obejrzenia własnoręcznie zrobionego filmiku z naszego ostatniego treningu agility! :)
Oglądajcie w jakości HD!


















Ciasno zakręcać też potrafi.. :)


4 stycznia 2012

Dwa w jednym

Dwa, a właściwie trzy w jednym. Czyli nasze ostatnie psie spotkania i zdjęcia. Oraz najnowsze newsy.


Z nowości.. może, ale tylko może uda mi się nakręcić Zmorę na wabik na tyle, by puścić ją za wabikiem na torze coursingowym na charcich treningach. A nóż widelec byłby to jakiś nowy sposób na wybieganie jej i dorobienie choć ciut mięśni? Byłabym strasznie zadowolona, gdyby się udało.

Z innych nowości - ostatnio pierwsza psia płatna sesja. Mam nadzieję, że będzie takich więcej.. Sesja z Weroniką i Luną - www.kora1991.fbl.pl pokręconą pseudo cockerką.
Skubanej nie udało mi się uchwycić w ruchu, bo biega jak pijany królik, ale ja to jeszcze zrobię, ja to zrobię.. ;)
Pokażę oczywiście kilka zdjęć z tego spaceru, bo jakże by inaczej?
Zdjęcia w większości z nowego obiektywu i część z użyciem pseudoblendy z tego śmiesznego sreberka na samochodowe szyby.. Psy blendę miały gdzieś, nie przeszkadzała im w niczym, Zmora kilka razy dostała nią przypadkiem, ale też jej to nie obeszło. Ot, toporne psy.

Lunowy portret - moje ulubione z całej sesji. 

Zmora i Luna - 10 cm i 15 kg różnicy.

Kolejne Luniaczowe, które bardzo lubię, choć nie wiem dlaczego. 

Oraz Zmora w wersji gremlin helikopter. ;)
Nie wiem czy ten obiektyw był dobrym pomysłem, bo.. mam manię robienia zdjęć 'od góry'. Jeszcze trochę i to będzie mój znak rozpoznawczy.. xD
Zmora od góry nie zawsze wygląda dobrze, choć po zdjęciu z logo może wydawać się inaczej.. ale nie będę tego tu pokazywać. ;) Pierwsze sprawdzenie obiektywu odbyło się na arenie, przy raczej marnej pogodzie.
Puszka ma momenty zidiocenia i gubienia ostrości w dziwnych momentach, ale wybaczmy jej to.. 
Fafkulec proszący


Prosząco-łapkodorógujący

a-ku-kujący

 Nie do końca inteligentny.. 


Przy okazji poćwiczyłyśmy co nam Marysia kazała, czyli obieganie słupków. Lepiej nam idzie na sygnał 'go', bo inaczej pies średnio rozumie o co mi chodzi. ;) 



30 grudnia napisała do mnie Monika i zaproponowała spacer na Cytadeli od samego rana. Miałam jechać po buty i nie wiedziałam, czy sie wyrobię, ale postanowiłam zaryzykować. Spacer godzinny, ale bardzo fajny. Pierwszy poranny spacer i od razu możliwość pobiegania dla psa przed sylwestrem.
Zmora pobiegała za wabikiem w wersji soft, czyli farfoclami siatki i miśka przywiązanego do sznurka co jej się spodobało. Znaleźć kogoś z rowerem, albo kogoś kto będzie biegał i może uda nam się zrobić z tym coś więcej. 
Na spacerku była z nami też Julia z Tulą..